PIERWSZY OPŁATEK STOWARZYSZENIA ARTYSTÓW PIENIŃSKICH

KROŚCIENKO. Spotkanie twórców w świątecznym nastroju, przy muzyce i poezji.

W świątecznym nastroju przebiegało spotkanie opłatkowe członków Stowarzyszenia Artystów Pienińskich. Choć działa ono niespełna rok, to ma już na swoim koncie zorganizowanie czterech wystaw zbiorowych, dziesięciu indywidualnych i udział w poznańskim Festiwalu Sztuki. Były życzenia, łamanie się opłatkiem, góralska muzyka, recytowana poezja i zabawa fantowa.


Na spotkanie przedświąteczne przyszli niemal wszyscy członkowie spośród 35 należących do Stowarzyszenia Artystów Pienińskich; pojawili się także twórcy niezrzeszeni i sympatycy SAP. Była to również doskonała okazja, by podsumować niespełna roczną działalność stowarzyszenia, a trzeba przyznać, że mimo krótkiego czasu aktywności jest się już czym pochwalić. Zorganizowane zostały - jak wyliczał‚ prezes SAP Janusz Tybur - cztery wystawy zbiorowe, stała ekspozycja prac twórców zrzeszonych w stowarzyszeniu znalazła swoje miejsce w krościeńskim ratuszu. Co istotne, artyści nawiązali już kontakt z podobnymi stowarzyszeniami na Słowacji: w Litpowskim Hradku i Koszycach. Wiele sobie obiecują zwłaszcza po współpracy z Liptowskim Hradkiem, słowaccy twórcy zadeklarowali już pomoc w zorganizowaniu u siebie na miejscu wystaw pienińskich kolegów.

- Stowarzyszenie w Liptowskim Hradku liczy około 40 członków, z tym że bardzo wielu jest tam filmowców i fotografików, natomiast mniej takich twórców jak u nas, ale może właśnie dlatego ta współpraca będzie ciekawa. Może zainteresujemy się nowymi dziedzinami twórczości - mówił prezes Stowarzyszenia Artystów Pienińskich Janusz Tybur.


Przyszły rok zapowiada się dla twórców pienińskich dość atrakcyjnie, ale i pracowicie; wizyta na Festiwalu Sztuki w Poznaniu zaowocowała nowymi znajomościami z profesjonalistami, którzy wyrazili chęć przyjazdu w Pieniny i zaprezentowania tu swojej twórczości, ale równie chętnie zgodzili się poprowadzić warsztaty dla członków stowarzyszenia. SAP przymierza się też do projektów unijnych. Co warte podkreślenia, jedna z alejek w Krościenku, biegnąca od muszli koncertowej wzdłuż Dunajca, będzie nosić nazwę alejki Artystów Pienińskich. Stanie się ona dla twórców także miejscem prowadzenia "działalności na świeżym powietrzu", tu będą mogli sprzedawać swoje dzieła, ale by odbywało się to w sposób uporządkowany, opracowany zostanie regulamin korzystania z alejki.

- Otwierają się nowe możliwości wystawowe: na Słowacji, ale też w Miejskim Ośrodku Kultury w Nowym Targu, w muzeum w Łopusznej. Jeśli tylko będziemy mieli co wystawiać, to nie będzie problemu ze znalezieniem ciekawych miejsc wystawienniczych - podsumowywał Janusz Tybur. - Musimy sobie zdać sprawę z tego, że wreszcie po 20 latach mamy własną organizację twórczą; jest to bardzo ważne, ponieważ przeróżne pomysły, jakie nieraz się rodziły, są teraz możliwe do przeprowadzenia wystarczy tylko trochę chęci i podzielenia się takim pomysłem. Własna organizacja daje nam bardzo wiele praw i przywilejów, musimy o tym pamiętać i starać się to wykorzystać.


W przedświątecznym spotkaniu nie mogło zabraknąć życzeń i łamania się opłatkiem, każdy z uczestników obdarowany został drobnym upominkiem wylosowanym podczas zabawy fantowej.

(Tekst i fotografie - Teresa Zielińska)