[Rozmiar: 17852 bajtów]

[Rozmiar: 18050 bajtów]

Sztuka pienińska z Kanady

Choć opuściła Polskę i Pieniny ponad 30 lat temu, pozostaje na zawsze związana z nimi sercem i myślami. Przejawia sie to w jej malarstwie, w którym przywołuje często krajobrazy pienińskie, uwiecznia na portretach swoich bliskich, szczególnie dzieci, z którymi pracowała ponad 25 lat. Widziane jakby oczami dziecka, nieco naiwne są też jej pierwsze obrazy malowane farbami akrylowymi.
Wernisaż listopadowej wystawy Anny Kondrackiej-Wiercioch, "egzotycznej koleżanki"- jak się wyraził w słowie wstępnym, wygłoszonym w wypełnionej po brzegi kawiarni "Klaszyczna" Janusz Tybur - członkini Stowarzyszenia Artystów Pienińskich, odbył się wyjątkowo w miniony czwartek 28 października. Zamieszkująca na stałe w Kanadzie jest wielką orędowniczką sztuki pienińskiej za Oceanem i prawdziwym jej ambasadorem.
Maluje od niedawna. Przed dwoma laty odkryła malarstwo jako swego rodzaju terapię i ucieczkę od dokuczającej jej choroby. Maluje akrylem i farbami olejnymi, zajmuje się także witrażownictwem.
W latach 2009 - 2010 wystawiała swoje prace w Kanadzie czterokrotnie. We wrześniu 2010 zdobyła w konkursie sztuk pięknych w Binbrook trzy pierwsze nagrody: w kategorii malarstwa olejnego, w kategorii "malowane z fotografii" i w kategorii witrażu a także drugą nagrodę w kategorii malarstwa akrylowego.
Pieniński wernisaż, na który przybyło wielu przyjaciół artystki nie tylko z różnych zakątków Polski, lecz także Austrii i Niemiec, był dla niej wielkim i wzruszającym przeżyciem.